Tytuł: Zabójczyni i Czerwona Pustynia
Autor: Sarah J. Maas
Przekład: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Tańsze niż piwo
Wielokrotnie słyszałem o Sarze J. Maas, jednak zawsze sądziłem że pisze książki o tematyce „young adult”, nie spieszyłem się więc żeby poznać twórczość tej autorki. Gdy zobaczyłem w księgarni tę książeczkę w promocji za 4,90, postanowiłem brać ją w ciemno. Przecież wielokrotnie płaciłem więcej za piwo...
Milczący Zabójcy
Jest to druga część z czterech opowieści Szklanego tronu. Celaena Sardothien, tytułowa zabójczyni, po niewykonaniu jednego z jej zleceń, zostaje wysłana przez swojego mistrza na Czerwoną Pustynię. W jej głębi, w tajemniczej warowni, szkolą się i mieszkają Milczący Zabójcy. Główna bohaterka ma miesiąc aby Niemy Mistrz spojrzał na nią łaskawym okiem i dał jej list polecający. Nie jest to jednak takie proste, bo władca twierdzy bardzo kapryśnie wybiera szkolone przez siebie osoby.
Zaskoczenie
Książka pozytywnie mnie zaskoczyła, postać Celaeny jest dobrze poprowadzona, jej nieodnalezienie się w nowym środowisku jest przekonująco pokazane. Świat przedstawiony przez autorkę jest żywy, często przytaczane są wątki niezwiązane bezpośrednio z główną fabułą. Zdaje mi się, że Sara J. Maas chciała tu zawrzeć jakiś morał o przyjaźni, ale ja go nie wyłapałem (no, może coś w stylu: Przyjaźń to skomplikowana rzecz).
List polecający
Nie rozumiem po co właściwie zabójczyni list polecający. Wielokrotnie w takcie lektury podkreślone jest, że Calaena to najsprawniejsza asasynka Adarlanu, nie może więc opuścić swojego dawnego mistrza i żyć na własną rękę? Przecież osoba z jej zdolnościami na pewno znalazłaby zatrudnienie (to znaczy, tak mi się wydaje, w tej książce Celaena nie posługuje się jakimiś nadzwyczajnymi umiejętnościami, ot, zwykła dziewczyna mogąca unieść miecz i kupująca na targu buty).
Cena...
Te 130 stron zachęciło mnie do sięgnięcia po kolejne książki autorki. Jeżeli będą w takich korzystnych promocjach lub je od kogoś pożyczę, nie wydałbym dwudziestu złotych za nieco ponad sto stron tekstu. W takich przypadkach uważam że wydawca przesadza, przecież można by wydać wszystkie cztery opowieści w jednej książce. Ale wtedy hajs by się nie zgadzał...
Ocena książki: 8/10
Czy warto? Nie za taką cenę.

Szczerze mówiąc jakaś nie koniecznie jestem przekonana do tej lektury i znając siebie pewnie po nią nie sięgnę, ale polecę koleżance. jej by się spodobało. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili ;)
http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/