niedziela, 3 stycznia 2016

Recenzja #11 Po słowiczej podłodze


Tytuł: Po słowiczej podłodze
Autor: Lian Hearn
Przekład: Barbara Kopeć-Umiastowska
Wydawnictwo: W.A.B.

Walki klanów


Tomasu jako jedyny przeżywa atak klanu Tohan na swoją rodzinną wioskę. Młodemu chłopakowi pomaga w tym Otori Shigeru, mający własne, niedokończone sprawy z Iidą Sadamu, głową klanu Tohan. Życie Tomasu jest jednak nadal w niebezpieczeństwie, zmienia więc imię na Takeo i postanawia służyć klanowi Otori. A właściwie tej jego części, którą reprezentuje Shigeru. Biedny chłopak z leżącej na uboczu wioski uwikłany zostaje w walkę klanów o dominację nad Trzema Krainami. Ponadto upominają się o niego członkowie Plemienia, zwabieni budzącymi się niezwykłymi umiejętnościami Takeo.

Feudalizm


Jest to książka wzbudzająca zainteresowanie, akcja osadzona jest w środowisku, jakiego nie opisuje wielu pisarzy. Dobrze przedstawione są tu sztywne reguły, jakie stosowali w swoim życiu mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni. Ciekawie czyta się o systemie feudalnym, a także o stosunkach między poszczególnymi osobami w hierarchii tego zamkniętego w granicach jednaj wyspy świata. Stykają się tu trzy style życia, klanów wojowników, żyjących z zabijania, Ukrytych, wyznawców pokojowej religii zabraniającej im zabijać, a także Plemienia, płatnych zabójców posiadających wyjątkowe zdolności, dla których liczą się tylko pieniądze. Postawienie młodego człowieka pomiędzy tymi trzema stylami życia miało swój potencjał, lecz niestety autorce nie udało się zgrabnie przedstawić konfliktu wewnętrznego bohatera.

Gdzie tu fantasy?


Porównanie do Władcy Pierścieni, które można znaleźć na okładce, nie jest według mnie adekwatne. Książka napisana jest prostym językiem, momentami, według mnie, zbyt prostym i ugrzecznionym. Jak na bestseller opisujący walki klanów spodziewałem się jakichś scen batalistycznych albo misternie utkanych intryg. Niestety nie ma tu zbyt wielu pojedynków, trudno doszukać się wyrafinowanych spisków. Wątki fantastyczne występujące w tomie nie są zbyt sprawnie wyeksponowane, dotyczą wyłącznie umiejętności kilku rodzin, w tym głównego bohatera, przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Niezdecydowanie pisarki


Jest to pierwszy tom serii zatytułowanej Opowieści Rodu Otori. Z początku autorka planowała trylogię, skończyło się jednak na pięciu książkach. Nie jest to literatura zła, ale wydaje mi się że jest nieco niedopracowana, jakby Lian Hearn podczas pisania nie potrafiła się zdecydować, czy chce stworzyć powieść fantasy, czy może obyczajową. Mimo naiwnego języka można tu odnaleźć przekonujące opisy kultury Japonii.



Ocena książki: 3,5/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz