Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Horror. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2016

Krótko i na temat #1 Bukowski, Dahlquist, Masterton, Bowden

O niektórych książkach nie mam zbyt dużo do powiedzenia. Choćbym przez dłuższy czas na siłę wymyślał kolejne zdania, nic by z tego nie wyszło. Postanowiłem więc napisać nowy rodzaj postów, zawierających krótkie opinie o kilku książkach, enjoy. ;)


Tytuł: Faktotum
Autor: Charles Bukowski
Przekład: Jan Krzysztof Kelus
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Kolejna autobiografia Charlesa Bukowskiego, kolejny raz głównym bohaterem wydarzeń jest jego alter ego, Henry Chinaski. Chronologicznie powieść umiejscowiona jest po Z szynką raz!, opisuje próby podjęcia pracy przez głównego bohatera, jego przypadkowe kobiety, wizyty w barach. Tak jak wszystkie książki jest prosta i wulgarna, ale to właśnie dlatego tak przyjemnie się to czyta. Nie dla osób wrażliwych.
Czy warto? Jeżeli lubisz Bukowskiego.
Ocena książki: 7/10


Tytuł: Przezroczysta fabryka dusz
Autor: Gordon Dahlquist
Przekład: Zbigniew Andrzej Królicki
Wydawnictwo: Albatros
Naprawdę nie wiem o co właściwie chodzi w tej książce. Może dlatego że jest to już drugi tom, a ja przed rozpoczęciem lektury nie zorientowałem się, co właściwie trzymam w rękach. W każdym razie, mamy trójkę głównych bohaterów którzy po katastrofie sterowca (która była w poprzednim tomie, to musiało być spektakularne zakończenie) lądują w jakiejś wiosce. Potem się rozdzielają i akcja rozdziela się na trzy wątki. Nudne i nijakie, bez wyraźne zarysowanej linii fabularnej. Podejrzewam, że nie zauważyłem wielu nawiązań do poprzednich części, ale nie sądzę żeby umiliło to lekturę.
Czy warto? Może jeżeli zaczyna się od pierwszego tomu.
Ocena książki: 5/10


Tytuł: Zwierciadło piekieł
Autor: Graham Masterton
Przekład: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Prima
Scenarzysta Martin Williams jest tak bardzo zafascynowany dziecięcą gwiazdą musicali, Boofulsem, że jego marzeniem jest stworzyć o nim film. Ośmiolatek został jednak bestialsko zamordowany przed pięćdziesięciu laty przez swoją babcię, co nie pomaga w zebraniu chętnych do realizacji tej produkcji. Martin, zbierając pamiątki po swoim idolu, natrafia na dziwne lustro. Lustro, które widziało zabójstwo. To moje pierwsze spotkanie z Grahamem Mastertonem i jestem rozczarowany. Wielokrotnie słyszałem to nazwisko i sięgając po jedną z jego książek miałem pewne wymagania. Sama historia (o szatanie, tak swoją drogą) wydaje mi się po prostu głupia, a świat przedstawiony jest niespójny. Może trafiłem na gorszą książkę Mastertona, na pewno szybko do tego autora nie wrócę.
Czy warto? Jeżeli dla Ciebie książka nie musi być sensowna.
Ocena książki: 4/10


Tytuł: Assassin’s Creed: Pojednanie
Autor: Oliver Bowden
Przekład: Przemysław Bieliński
Wydawnictwo: Insignis
Książka opisująca fabułę kolejnej części Assassin’s Creed. Nie wiem na ile jest wierna grze, oprócz zwiastunów nie miałem z nią styczności. Tomiszcze napisane jest w formie pamiętnika Elise de la Serre, opisuje jej dojrzewanie do roli mistrzyni Templariuszy, i problemy z uzyskaniem tego tytułu. W cieniu rewolucji francuskiej toczy się gra o prawdziwą władzę. Tylko jakoś mało opisu tego okresu, nie czułem że równolegle do problemów Elise rozgrywa się krwawy przewrót.
Czy warto? Jeżeli lubisz uniwersum Assassin’s Creed.
Ocena książki: 6/10

Mogą Cię także zainteresować:



środa, 29 czerwca 2016

Recenzja #32 Diablo III: Gdy zapada ciemność, rodzą się bohaterowie






Tytuł: Diablo III: Gdy zapada ciemność, rodzą się bohaterowie
Autorzy: Micky Neilson, James Waugh, Cameron Dayton, Matt Burns, Michael Chu, Erik Sabol
Przekład: Mateusz Repeczko
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Obietnica

Nigdy nie grałem w gry z serii Diablo. Po prostu nigdy nie miałem okazji, Blizzard wciągnął mnie „tylko” w jedną ze swoich gier- World of Warcraft. Ale książka powinna obronić się sama, nawet jeżeli czytelnik nie zna fabuły gry komputerowej. A, no i była promocja. Bo zaznaczmy już na wstępie- cena okładkowa (35 złotych) to odrobinę za dużo za te kilka opowiadań. Dodatkowo, tekst na okładce obiecał mi, że czytając tę książkę będą czuł strach. A to nie byle jaka obietnica. Przy tylu czynnikach nie mogłem się oprzeć- kupiłem.

Micky Neilson, Nienawiść i dyscyplina

Pierwsze opowiadanie w tym zbiorze przybliża nam sylwetkę łowcy demonów- a właściwie łowczyni. Valla walczy z demonem który używa dzieci do zabijania dorosłych pewnej wioski. Mamy bohaterkę, która pozornie nie jest gotowa do zakończenia swojego treningu, ale udaje jej się pozytywnie przejść próbę. Tekst niezły, taki średni w porównaniu do kolejnych opowiadań.

Cameron Dayton, Wędrowiec

Tym razem mamy opowiadanie o barbarzyńcy. Walczy, broni uciekinierów z jakiejś wioski, znowu walczy, potem jeszcze raz walczy. Według mnie najsłabsze opowiadanie, kompletnie pozbawione jakiejkolwiek wartości.

Matt Burns, Nieustępliwy

Mnich odnajduje niewidome dziecko, którego towarzysze wędrówki zostali zabici. Najpierw brane za demona, staje się kompanem naszego głównego bohatera. Opowiadanie posiada trochę zmarnowanego potencjału, ale w porównaniu z innymi z tego zbioru jest dobre.

Michael Chu, Świetlik

Kolejna postać jakiej się przyglądamy to czarodziejka. Opowieść o odkrywaniu swojej mocy przez Li Ming, młodą adeptkę magii. Znajduje w sobie moc, dzięki której mogłaby pomagać zwykłym ludziom, ale jej mistrz wierzy, że każdy czyn ma swoje konsekwencje i lepiej nic nie robić. Słabe jak moje oceny w tym semestrze.

Matt Burns, Kroczący w zwątpieniu

Szamani kilku wiosek biorą udział w świętu Igani, podczas którego polują na siebie nawzajem. W jednym z młodych czarowników zostaje zasiane ziarno zwątpienia. Miota się pomiędzy wiernością starszyźnie, a samodzielnym myśleniem. Mimo prostej koncepcji jest to dobrze napisane opowiadanie.

James Waugh, Theatre macabre: mroczne wygnanie

Opowieść o dwóch rywalizujących ze sobą dramatopisarzach, którzy wplątali się w konszachty z demonami. Mamy w tej opowieści opowieść o walce Władców Zła o dominację nad piekłem. Wyjątkowo mamy kontakt z „normalnymi” mieszkańcami świata, nie napakowanymi bohaterami zabijającymi kilka stworów jednym ciosem. Najlepsze opowiadanie zbioru.

Erik Sabol, Głód

Ostatnie opowiadanie to coś całkowicie innego od reszty. Chyba ma przedstawiać chciwość ludzką, ale nie jestem pewien. Nudne to i niestraszne. Najsłabsze z całej książki, jako ciekawostkę dodam że jego autor jest studentem pisarstwa...

Ogólnie?

Na początku każdego opowiadania umieszczone są rysunki, duży plus za taką decyzję, szkice cieszą oko. Na końcu książki umieszczone są krótkie notki o autorach, wszyscy są w jakiś sposób związani z Blizzard Entertainment. Fan serii Diablo na pewno będzie zadowolony z lektury, która przybliża świat Sanktuarium i pobudki głównych postaci. Dowiedziałem się niedawno, że pierwsze pięć opowiadań można znaleźć gdzieś w internecie, ponieważ były one elementem kampanii promocyjnej Diablo III. Okazuje się więc, że wydałem moje pieniądze na dwa opowiadania. Niezbyt miłe zagranie ze strony wydawcy. Ale kończąc recenzję: gra polega na hurtowym zabijaniu potworów. Jak z czegoś takiego można stworzyć dobry materiał literacki? Ta książka to dowód na to, że nie można, jako osoba która nie miała kontaktu ze światem Diablo nudziłem się przez lekturę. Ale całkowicie nie skreślam książek, których akcja umieszczona jest w Sanktuarium. Jednak nie mam zamiaru wydawać na nie pieniędzy, może kiedyś uda mi się je od kogoś pożyczyć.


Ocena książki: 6/10
Czy warto? Jeżeli jesteś fanem uniwersum Diablo.

Mogą Cię także zainteresować:
    
    

wtorek, 13 października 2015

Recenzja #5 Buick 8

Autor: Stephen King

Tytuł: Buick 8 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Tajemniczy samochód, niezdolny do samodzielnej jazdy, staje się własnością jednostki D policji stanowej. Fascynuje wszystkich funkcjonariuszy swoją niezwykłością na tyle, że ci postanawiają ukryć go w jednym z baraków, nie pozwalając aby dowiedział się o nim ktokolwiek spoza pracowników jednostki. Po dłuższym czasie młody chłopak, Ned Wilcox, podejmuję pracę w tymże oddziale policji. Postanawia to zrobić po tragicznej śmierci swojego ojca, policjanta. Gdy pozostali funkcjonariusze widzą jego zaangażowanie, podejmują decyzję aby opowiedzieć mu o samochodzie spoczywającym w ukryciu.

Stephen King postanowił uczynić ze zwykłego obiektu, w tym wypadku samochodu, coś nadzwyczajnego. Tytułowemu Buickowi 8 brakuje działającego silnika, akumulatora, kierownica jest za duża, ponad to każdy brud który trafi na karoserie lub na koła znika... A, no i jeszcze co jakiś czas z jego bagażnika wychodzą dziwne stwory, niepodobne do tych które można spotkać na Ziemi, nieprzystosowane do życia w naszym środowisku. Nie zostaje wyjaśnione skąd wziął się ten samochód, nie jest wyjaśnione prawie nic związanego z nim, tylko to że jest czymś w rodzaju portalu do innego świata.

Akcja powieści podzielona jest na dwie płaszczyzny czasowe, teraźniejszość, w której Ned słucha opowieści współpracowników swojego ojca, oraz przeszłość, dotycząca dziwnych i niewyjaśnionych zjawisk powodowanych przez samochód. Powoduje to zauważalne przestoje w tempie akcji, jednak z drugiej strony pozwala spojrzeć na problem niezwykłego obiektu w szerszej perspektywie. Dzięki temu można także odnieść wrażenie prawdziwej więzi między policjantami, która trwa nieprzerwanie przez lata służby.

Nie jestem wybredny jeżeli chodzi o styl pisarski Stephena Kinga. Z jego kilkudziesięciu już przeczytanych przeze mnie książek tylko dwie nie przypadły mi do gustu. Może przez fakt że jest jednym z moich trzech ulubionych autorów nieznacznie zawyżam oceny jego dzieł. Nie jest to jednak książka zła, jeżeli wpadła Ci ona w ręce i masz trochę wolnego czasu, śmiało ją przeczytaj. 

Ocena książki: 5/6

czwartek, 17 września 2015

Recenzja #3 Dziewczyna, która kochała Toma Gordona

Autor: Stephen King

Tytuł: Dziewczyna, która kochała Toma Gordona 

Wydawnictwo: Albatros


Zastanawialiście się kiedyś ile czasu przeżylibyście będąc samemu w lesie? Do jedzenia tylko paczka chipsów i kanapka, do picia butelka wody. Oprócz bluzy wyłącznie cienka kurtka przeciwdeszczowa. Dookoła was drzewa i krzaki, nie macie pojęcia w którą stronę musicie iść żeby dotrzeć do cywilizacji. Właśnie w taką sytuacje wpakowała się główna bohaterka tej powieści.

Trisha, dziewięcioletnia dziewczynka, razem ze swoim starszym bratem i matką wybiera się na wycieczkę w góry. Sytuacja w ich rodzinie jest napięta, dzieci nie mogą wybaczyć swoim rodzicom że ci się rozwiedli. Podczas gdy towarzysze jej wędrówki po szlaku kłócą się praktycznie o wszystko, Trisha, nie przerywając im, schodzi ze ścieżki żeby się wysikać. Chcąc upewnić się że nikt jej nie przeszkodzi wchodzi głębiej w las i... już tam zostaje. Nie potrafi przypomnieć sobie w którym kierunku znajduje się szlak, wskutek czego z każdym krokiem oddala się od cywilizacji. Jedyną pociechą jest dla niej walkman, dzięki któremu może słuchać jak jej ulubiony sportowiec wygrywa dla swojej drużyny mecz.

Przez całość książki mamy tu wyłącznie jedną bohaterkę- sam na sam ze swoją psychiką. Nie ma tu miejsca na dobrych sojuszników oraz na czarne charaktery. W jej umyśle walczą ze sobą pomocny Tom Gordon, baseballista jej ulubionej drużyny Red Soxów, z Bogiem Zagubionych, mroczną siłą tropiącą Trischę. W tej powieści, jak w wielu innych znaleźć można pewnego rodzaju mistycyzm, zagubiona dziewczynka ma wizje kapłanów, Boga Zagubionych oraz tego od Niesłyszalnych. W całej książce znajdują się nawiązania do baseballu, ulubionej gry sportowej Stephena Kinga. Trisha jest wielką fanką Red Soxów, przez walkmana słucha transmisji meczów, pilnuje czapki z autografem swojego ulubionego zawodnika. Nawet nazwy rozdziałów to kolejne rundy baseballu.

Zagubiona dziewczyna przez swój pobyt w lesie odżywia się wyłącznie jadalnymi paprociami i jagodami, popija to brudną wodą ze strumieni i kałuż. Nie popisuje się inteligencją, ale czego można oczekiwać od dziewięciolatki. Gdy widzi w oddali helikopter to nie idzie w jego kierunku, ale nadal podąża wzdłuż nurtu strumienia, mgliście pamiętając że czytała w jakiejś książce że tam gdzie woda, tam są też ludzie. Mało jest tu też tytułowego Toma Gordona, pojawia się jedynie w sytuacjach kryzysowych i podczas transmisji rozgrywek sportowych.

W prozie Kinga najbardziej podoba mi się jego nieprzewidywalność. Mimo wcześniejszych doświadczeń z jego twórczością, do końca nie byłem w stanie przewidzieć czy ta książka skończy się happy endem czy też nie. Walka Trishy z przyrodą przykuwa uwagę czytelnika, samotna dziewczynka i jej wola przetrwania są tu interesująco przedstawione. Książka nie jest długa, lekka lektura dla kogoś lubiącego czytać o zwykłych ludziach w niezwykłych sytuacjach. 

Ocena książki: 5/6